Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
internetowa interwencja dziadka (w moje życie osobiste)
22 Lipca
Niezbyt wiele dzisiaj się działo(poza niektórymi wybrykami dziadka, ale o tym później), głównie dlatego że nie ma jak i z kim się dziać. No bo siedzę tu sama w domu i tylko albo wyjdę to tego starożytnego centrum handlowego co się (!) Mammut (i jeszcze przez dwa M piszą) nazywa albo zawitam na tej wyspie Małgorzaty. albo Magdy,
...
czytaj więcej
aisb 18.06.2008 [
komentarzy 3]
Dodaj coś od siebie
Pierwszy raz na mieście......w Budapeszcie
15 Lipca
Dzisiaj coś mnie wzięło i zmobilizowałam się do wyjścia na miasto. Sama. Zaopatrzyłam się w mapę, 2 butelki wody (chyba) niegazowanej, moją kochaną MP3-kę i trochę węgierskiej waluty. Nazywa się forinty czy jakoś tak. I przelicza się jak czeskie korony. Tysiącami, których ja miałam 4. No i jeszcze bilety które gdzieś kupiła moja
...
czytaj więcej
aisb 16.06.2008 [
komentarzy 2]
Dodaj coś od siebie
Zwiedzanie szkoły
10 lipca 2006
Dziś widziałam szkołę do której pod koniec sierpnia (bo oni zaczynają szkołę już 20 następnego miesiąca) miałam chodzić. W skrócie...jest OGROMNA! Moja Polska szkoła się nie umywa. I jest cała nowa, bo założona niedawno. Ma strasznie długą nazwę...American International School of Budapest, ale wszyscy na nią mówią AISB. Właściwie
...
czytaj więcej
aisb 15.06.2008 [
komentarzy 0]
Dodaj coś od siebie
Ciągle w trakcie przeprowadzania
5 Lipca 2006
Już drugi dzień latają nam po domu jacyś ludzie i wnoszą nasze rzeczy do nowego mieszkania. Na dłuższą metę jest to dość irytujące. Chociaż dość śmieszne jeśli obserwować mojego tatę usilnie starającego przynajmniej zachować pozory jakiegoś porządku w tym wszystkim. Biega w tę i z powrotem pokrzykując na robotników od czasu do
...
czytaj więcej
aisb 15.06.2008 [
komentarzy 2]
Dodaj coś od siebie
Dzień Wypakowywania
4 lipca
czyli pierwszy dzień w nowy domu. Co ja teraz zrobię? Normalnie przeszłabym się po mieście i coś w tym stylu ale tutaj to normalnie niemożliwe! Węgierski jest językiem dzikim. Baaardzo dzikim. Dlaczego? Bo ani nie da się go nauczyć ani jest on do czegokolwiek podobny. Dobrze że przynajmniej nie będę się musiała nauczyć więcej niż
...
czytaj więcej
aisb 14.06.2008 [
komentarzy 0]
Dodaj coś od siebie
Po raz pierwszy...
3 lipca 2006
jestem w tak dużym mieście. Jak byłam mała to mieszkałam w warszawie, potem w Poznaniu, i stamtąd do różnych domów. Nie żeby moja rodzina była niestabilna ani nic... tylko moi rodzice nie umieją się ustatkować i kiedy oni jeżdżą dookoła Polski i okolic, ja mieszkam albo w hotelach albo po babciach. Tak więc do przeprowadzek
...
czytaj więcej
aisb 13.06.2008 [
komentarzy 1]
Dodaj coś od siebie